FANDOM


Autor: TheQuan
Avatar: Legenda Ilyesi

Księga I: "Avatar"

Rozdział III: "Powstanie! Cz. 1"

← PoprzedniooooooooooNastępny →


Północne Plemię Wody, Spotkanie Władców

Spotkanie byłych Władców odbywało się w Północnym Plemieniu Wody. Wszyscy się tam zjawili łącznie z Jinorą, Rohan'em i Leon'em.

- Chyba wiemy po co tu jesteśmy.

- Tak.

Odpowiedzieli zgodnie.

- Musimy jakoś zatrzymać agentów oraz braci by nie wyrządzili większej szkody niż sam Urgh.

- Zgadzam się z tobą. Urgh był potężny i miał władzę, ale bracia i Dai-Li go przebijają.

- W takim razie co robimy?

- Najlepszym sposobem będzie uratować Ilyesi.

- Nie zgadzam się z tym.

Zaprotestował Leon.

- Dlaczego?

- Ona ma inną misję do spełnienia. Musi naprawić cykl, a jak sami dobrze wiemy został on zaburzony! Moja matka była pierwszym Avatar'em nowej linii i ostatnia w starej. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to Ilyesi nie tylko uratuje świat, ale zmieni bieg historii co może spowodować, że...

- Możemy przestać istnieć.

- Właśnie.

- Powinno byś inne wyjście.

- Powinno, ale nie ma.

- ...

- To jedynie co nam pozostaje to uratować świat tutaj, a Avatar musi w przeszłych czasach.

- Na to wygląda.

- Dobrze więc!

Były Generał Iroh wstał.

- Musimy zebrać naszych żołnierzy by pomogli nam odzyskać nasze ziemie i wrócić do starego przywileju władców.

Spojrzał krzywo na Wu.

- No wybacz, że chciałem dobrze!

- Ale musimy ją uratować by weszła do Świata Duchów.

- Po co?

- Tam cofnie się w czasie.

- Dlaczego nie może podczas medytacji?

- Bo Seraph i Wukong ją zabiją i cykl zostanie zniszczony!

- Mój syn może nam pomóc. On jest w szeregach żołnierzy Ba-Sing-Se.

- Czyli mamy plan?

- Tak. Uwalniamy Ilyesi, przyprowadzamy ją do portalu, gdzie wjedzie do Świata Duchów, a następnie cofnie się w czasie i zmieni bieg historii!

- To kiedy ruszamy?

- Wieczorem.

- Okej. Musimy teraz jakoś uwolnić Rin.

- Może ja wam w tym pomogę?

Na spotkanie wparował brat Rin, Len Beifong.

- Len? Co ty tu robisz? Nie miałeś być na pustyni?

- Miałem, ale moja siostra jest w niebezpieczeństwie i muszę ją uratować!

Zmierzył ich wzrokiem.

- I przy okazji... Chodźcie to się dowiecie!

---

Wszyscy wyszli, a na zewnątrz byli Magowie Piasku oraz specjalna jednostka Zaofu.

- No proszę!

- To chyba pójdzie nam lepiej niż przypuszczałam.

- Odzyskamy Zafou, ale przed tym Avatar.

- Mhm.

Obok nich przeszli żołnierze Królestwa Ziemi.

- Chyba wiem jak nawet tam przybędziemy.

Rohan uśmiechnął się szeroko.

- Może na początku się skontaktuje z nią?

- Mamy ci popilnować ciała?

- Jeśli byście mogli.

- Nie ma problemu!

- Ale musimy wrócić do świątyni.

- Po co?

- Tam jest więcej duchowej energii, a tu nie.

- Aha...

---

Jinora z Leon'em weszła do Świątyni Avatar'ów. Reszta zaś była na porcie i czekali na nich.

- Po co mi kazałaś tutaj przyjść?

- Ona ma podobną energię do twojej matki, a ty.

- Może myślisz, że ją wykryję?

- Więzi są silniejsze.

- Aha?

- Pomóż mi, proszę.

- Wrr. Zrobię to!

- Dziękuję.

Obaj usiedli na środku świątyni. Minęło trochę czasu, ale po tym udało im połączyć się z Ilyesi.

- Co wy tu robicie?

- Dzisiaj ciebie odbijemy.

- Dam radę. Już wiem jak ucieknę.

- Ale zaufaj nam. My wiemy co chcemy zrobić.

- Ech.

- W końcu jesteś Avatarem musisz się wstrzymać. Wiemy jak ciebie cofnąć w czasie.

- Jak?

- Dowiesz się jak ciebie odbijemy.

- Mhm.

- Gdzie jesteś?

- W podziemiach Ba-Sing-Se.

- Czekaj tam na nas! Odbijemy cię, cofniemy w czasie i uratujemy świat!

- Oby.

Po tej rozmowie obaj udali się do portu.

---